Trwa nabór do Etapu I naszej szkoły psychoterapii

Wspomnienia z Konferencji Gestalt w Madrycie

01.10.2023
9 min czytania

Minął równy tydzień od Konferencji Gestalt w Madrycie, ale emocje nadal nie opadły!

Konferencja w iście hiszpańskim stylu pełna doznań sensualnych, wiedzy merytorycznej i doświadczeń osobistych oraz zmian w strukturze organizacji EAGT.

Reprezentacja WSPG, czyli trenerki, absolwentki i studentki, to wyjątkowo piękne i radosne doświadczanie pola, współistnienia i spotkań w różnych miejscach Madrytu oraz jakościach kontaktu.

Niepowtarzalna i jedyna w swoim rodzaju kolacją bez użycia sztućców i talerzy stała się żywym i radosnym doświadczeniem rzeczywistości. Współtworzenie jej w tu i teraz, w sposób twórczy, radosny zakończony wspólnymi tańcami.

Dziękuję, że byliście w Madrycie.

Psychoterapeutka, Trenerka i Superwizorka Aleksandra Replin

—————————————————–

Jakie TO było dobre !!!

Pod stopami czuję teoretyczne ugruntowanie, za plecami oparcie w sile barwnej, pulsującej życiem społeczności Gestalt,

a moje serce rezonuje ze zdaniem z warsztatu z Danem Bloomem: „Gestalt jest terapią wolności, a wolność jest sercem kontaktu”.

Jestem też wdzięczna za zawołanie do angażowania serca w pracę na rzecz nadziei w trudnym dla świata czasie. Ono wzmocniło moją.

Monika Jagniewska

—————————————————–

💃

Dla mnie było to przepiękne doświadczenie bycia częścią społeczności międzynarodowej Gestalt. Smaki, zapachy, kolory Madrytu wspierające zarówno duchowość jak i gruntujące poprzez wszystkie zmysły. Uczta intelektualna, emocjonalna, cielesna, relacyjna. Niezapomniany warsztat z Armando Garcia Nunez, dla mnie osobiście niezwykle wartościowy w moim procesie bycia z grupą ludzi, w ruchu od i do.

Maria Nowak

—————————————————–

Mój udział w konferencji EAGT to czas szczególnego bycia blisko siebie.

Czas czucia pełni i braku jednocześnie… wspólnoty i osobności… czas świętowania tu i teraz i swego rodzaju poczucia przyjęcia do światowej Gestaltowej społeczności.

Moja konferencja Gestalt to też przeżywanie emocji z niemalże zuchwałą intensywnością, rozmowy we wszystkich językach świata ale i milczenie na dowolny temat.

Nie bez znaczenia dla mnie było tło – miasto Madryt, jako miejsce gdzie smaki, kolory i zapachy, są jakby intensywniejsze… dla mnie to również wyjątkowy czas pogłębiania przyjaźni, tworzenia nowych relacji, przeżywania dzikiej radości i nieopisanego ogromu wzruszeń.

Wracam naładowana po brzegi.

Karolina Kasprzak

—————————————————–

Gdy myślę o Madrycie, to myślę o lekkości.

Symboliczne dla mnie jest to, jak zaczęła się ta konferencja: muzyką, fiestą, zabawą, zaciekawieniem i zachwytem, że można tak właśnie być w tych okolicznościach. Wiedza (a co za tym idzie umysł) odeszła w tło. Na moją scenę weszło doświadczanie, czucie, przeżywanie. Stąd z konferencji zabrałam ze sobą zdania, które cały czas we mnie rezonują (Ach Jan Roubal! Ach Poli Hughes!). Ale zabrałam też ze sobą cudowne doświadczenie obcowania z tymi ludźmi i z innymi. Zabieram ze sobą piękny choć hałaśliwy Madryt, zabieram ze sobą cudowny smak paelli i okropnych kanapek konferencyjnych. Zabieram ze sobą radość (dawno się tak nie naśmiałam), ale też trudne emocje, które w trakcie pobytu wypłynęły. Bo Madryt nie był polukrowany – Madryt i ja byliśmy prawdziwi. Długo jeszcze będę asymilować ten tydzień i jego wydarzenia, bo były dla mnie rozwojowe na wielu poziomach. Dziękuję mojej poznańskiej grupie za obecność.

Life Project – Magdalena Świątkowska-Szczęch

—————————————————–

🇪🇸

Ach… Madryt. Minął tydzień, a ja wciąż mam żywe wspomnienia. Spotkań z ludźmi, wymiany, jedzenia ( nie zawsze dobrego 😉, zwiedzania. Na konferencji najbardziej zapadły mi w pamięci warsztaty i seminaria dotyczące tego jak psychoterapeuci Gestalt radzą sobie w obliczu konfliktu wojennego. Jeden warsztat zrobił na mnie szczególne wrażenie. Prowadziły go dwie psychoterapeutki: jedna z Ukrainy, druga z Rosji. Na sali były osoby z Ukrainy, Rosji, UK, Włoch i Hiszpanii i ja, z Polski. Na początku atmosfera była gęsta, ciężka, lepka. Gdy jednak mogliśmy się spotkać, wymienić, powiedzieć o swoich uczuciach i doświadczeniach, jak również o wyobrażeniach – to wszyscy mogliśmy spotkać się na bardzo ludzkim poziomie, poza podziałami. Piękne doświadczenie, wzbudzające nadzieję.

Marta Rommel

—————————————————–

Relacja z życiem. Kongres EAGT w Madrycie 21-14 września 2023r.

„Ważna jest relacja z życiem”/ Relation to Life – te słowa wypowiedziane przez jedną z

uczestniczek warsztatu nt. kryzysu ekologicznego zawierają w moim przekonaniu esencję doświadczenia Konferencji w Madrycie. Była ona bogata w tematy, relacje, procesy dekonstrukcji i konstrukcji nowych figur i znaczeń.

Tygiel języków, kultur, myślenia o terapii i świecie, w którym żyjemy.

To, co mnie zafascynowało, to poszerzenie spojrzenia na Gestalt o kontekst relacji z Naturą, wyjście poza antropocentryczny punkt widzenia. Położenie nacisku na kwestie ekologii i lęku związanego z kryzysem klimatycznym wydaje się z jednej strony czymś oczywistym, a z drugiej bardzo nieobecnym w gabinecie terapeutycznym. Lęk przed przyszłością i nieuchronną zmianą środowiska , w którym żyjemy dotyczy zarówno klientów, jak i terapeutów. Może dlatego tak trudno o tym rozmawiać? Zagłada, groza, brak perspektyw dla nas, ale przede wszystkim dla naszych dzieci, wnuków, świata, jaki znamy.

A jak reaguje pole, czego możemy dowiedzieć się od żywych istot, które współdzielą z nami życie na tej Planecie?

Bardzo intensywnym doświadczeniem było dla mnie przyjęcie perspektywy organizmu żywego- nie-ludzkiego na warsztacie Hanny Alen i Irene Santiago: „ Attending to Non-Human Forms of Being, to a Perspective of a Tree, and Mycelium: a possibility to Create Space for Ecological Field in a Therapy Room. Doświadczenie siebie jako trawy morskiej, grzybni i drzewa w relacji do natury i do człowieka ( a także człowieka wobec natury-Drzewa) przywiodło mi na myśl spotkanie z wypartą, odrzuconą częścią siebie. W zdominowanym przez prawa ekonomii świecie traktujemy Naturę jak Obcego-z lękiem, agresją, ale też z ukrytym pragnieniem spotkania, zbliżenia. Perlsowskie: Ty jesteś Ty, Ja jestem Ja… wciąż jest wyzwaniem i nabiera nowych znaczeń, gdy zastanawiam się nad możliwością spotkania, szukania balansu i harmonii w kontakcie z Naturą. Gdzie są granice przekształcania świata, w którym żyjemy, wpływania na niego korzystania/wykorzystywania? Temat ekologii w kontekście Gestaltu, który pojawił się podczas Konferencji otwiera szeroką perspektywę na nowe pytania dotyczące ludzkiej i nie-ludzkiej kondycji, także w gabinecie terapeutycznym.

I jeszcze jedno. Podczas, gdy świętowaliśmy Gestalt w Madrycie zmarła Nestorka polskiego Gestaltu, Magda Zaleska-Stolzman. Współtworzyła psychoterapię Gestalt w Polsce wraz z kilkoma pokoleniami adeptów i terapeutów. Dziękuję Ci, Magdo.

Małgorzata Justyńska-Szopa