Trwa nabór do Etapu I naszej szkoły psychoterapii

„To też jestem ja” – refleksje uczestniczki po warsztacie „Sen jako dialog”

22.03.2026
2 min czytania

Podsumowanie warsztatu „Sen, jako dialog” od jednej z uczestniczek:

Siedzimy w kręgu.
Grażyna zaprasza nas do śnienia i dialogowania ze snem.
My – trochę nieśmiali, trochę obok, trochę w środku.
W naszych snach rosną grzyby. W ciszy wyrastają z wilgotnej ziemi, jak wszystko o czym nie mówi się głośno.
Jest zapach lasu i białej szałwii. Jest płomień świecy, który choć nikły i delikatny rozświetla nasze zagubione sny.
Jest sporo szarości, ale z nieśmiałością pojawia się pragnienie koloru.
W naszych snach pojawiają się niewinne i ufne dzieci – nasze, obce…my.
Jest pies – duży i groźny, taki przy którym ciało napina się samo, a oddech staje się płytki.
Patrzę na niego i czuję, że coś we mnie też się tak porusza, ujada, i skowyczę.
Pojawiają się mieszkania: piękne i ogromne komnaty, niewielkie mieszkanka – zapomniane i opuszczone, pokryte kurzem i pajęczyną, a w każdym z nich jest dużo więcej przestrzeni niż zdaje się nam pamiętać.
Ktoś mówi o narodzinach, nie tylko dzieci ale również czegoś w nas.
Siedzimy tutaj: między snem, a jawą, pomiędzy wstydem, a ciekawością, kagańcem zatrzymania, a wolnością, lękiem, a odwagą by sięgać.
Powoli zaczynamy mówić: to też jestem ja!
Grzyb w lesie.
Dziecko w biegu.
Groźny pies.
Czerwone Porsche.
Bezradne dziecko.
Różowa koszulka i niebieskie śpioszki.
I komnata, która zaczyna się otwierać. Są w niej kolory życia, nie ma intruzów, żegnamy wstyd.