,,Zmysły są po to, aby je karmić”
Superwizja z Nurith Levi. Miała być w żywym kontakcie, a była on-line.
Nie zawsze pole, w którym jesteśmy jest takie, jakie chcielibyśmy aby było. Jednak możemy w nim być tak jak potrafimy najlepiej. Aby tak się działo potrzebujemy być obecni, zaangażowani i świadomi procesu, którego jesteśmy częścią.
Wtedy zaczyna się nasz realny wpływ, nasza sprawczość. Elementem stałym procesu jest zmiana. Kiedy nie dostrzegamy drobnych zmian, zaskakują nas duże.
Powstaje zatem pytanie: jak świadomie dostrzegać elementy w procesie wpływające na zmianę oraz jak wykorzystać tę wiedzę?
Dostrzec to, co niewidoczne…
Wypowiedzieć słowa nie wypowiedziane…
Rozpoznać w tu i teraz to, co jest forpocztą tego, co następne….
Smakować wspólną kolację….
karmić zmysły….
Włączyć niedostrzegane aspekty pola w świadomość zespołu, zbudować wspólny grunt oraz poszerzyć perspektywę.
Zdecydować się na kontakt z tym co trudne, aby wypełnić przestrzeń między biegunami.
Kiedy jako zespół budujemy wystarczająco dobry kontener, poszukiwanie ekologii w pracy staje się możliwe.
Zmieniając nasze perspektywy patrzenia ufamy, iż nasze drobne poruszenia, odczuwanie bólu, współczucia i wdzięczności mogą działać jak „efekt motyla” i powolutku obejmować swoimi zmianami szersze pole. Ufamy, że poprzez procesowanie zmian w nas samych możemy przyczyniać się do podobnych zmian w świecie .
Zaczynamy od siebie .
Bycie otwartą / otwartym na nowe i gotową / gotowym do zmiany czasem bywa trudne. Jednocześnie teraz była to fascynująca przygoda w bardzo dobrym towarzystwie Zespołu WSPG przy czułej obecności Nurith.




