Przez dwa dni Zespół WSPG mierzył się z doświadczeniem rozwoju osobistego jako osiowego punktu w procesie edukacji własnej i uczenia innych.
To niezwykle fascynujące i ekscytujące przeżycie, w którym siła emocji przeżywanych w szerokim spektrum ich różnorodności pojawiała się „w” i „na” granicach relacji osobistych.
Proces ten był zarówno fascynujący, jak i wymagający oraz niewątpliwie prowadzący do nabywania i rozwijania kompetencji klinicznych.
Jako „fani” takiego sposobu rozwoju po raz kolejny podejmowaliśmy wyzwanie mierzenia się i zaglądania w nasze „czułe miejsca”.
Zdecydowanie zanurzaliśmy się w czucie na granicy kontaktu, w relacji z Drugim.
Szczególnie ważny proces dla gestaltysty, gdyż właśnie w tym miejscu dokonuje się głęboka zmiana osobista.
Obecność w tym momencie jest podstawą wspierania kontaktu. Z chwili na chwilę, w intensywnych uczuciach, poszukiwaliśmy miejsc wymagających przekroczenia po to, aby wejść w proces zmiany. Odkrywaliśmy swoje „ślepe plamki” i procesowaliśmy nasze możliwości kontaktowe Ja – Ty w „tu i teraz” z nadzieją na zwiększenie własnej elastyczności.
Zmiana na początek dokonuje się w nas. Jest to zmiana niewidzialna dla oczu.
Tak jak Antoine de Saint – Exupery napisał: „Najważniejsze jest niewidoczne dla oczu”.
To co nie jest widoczne dla oczu, jest widoczne w sercach, osadza się i pozostaje z nami na zawsze.
Byliśmy tam razem.
Czuję poszerzenie kompetencji naszego Zespołu. Cieszę się z naszej wspólnej drogi.
I jak to w Gestalcie – nie jest on zamknięty lecz w permanentnym procesie rozwoju.
Dziękuję wszystkim osobom obecnym na superwizji za zaangażowanie w wyjątkowo
osobistych przestrzeniach, za odwagę wchodzenia w kontakt z najczulszymi i najbardziej wrażliwymi zakamarkami naszego istnienia. Pozostaję z głębokim szacunkiem i respektem dla doświadczeń osobistych każdego/ każdej z nas.
Z całego serca dziękuję też Nurith Levi za jej przyjazd z Izraela oraz pełne pasji zaangażowanie w pracę z naszym Zespołem.
Aleksandra









